Archiwum dla 01-2010

Jak informuje serwis TechCrunch cena jednego śledzącego na Twitterze wystawiona na serwisie aukcyjnym eBay spadła poniżej jednego centa. A jeszcze rok temu niejaki Jason Calacanis, proponował właścicielom Twittera 250 tys. dolarów za umieszczenie jego konta na liście kont sugerowanych, co dałoby mu bardzo szybko wynik ok. miliona śledzących jego wpisy osób. Tak więc ówczesna oferta warta była ok. 0,25 centów za jedno konto.

Tymczasem, jak widać na powyższym zrzucie ekranu, teraz już można kupić pakiety 2000 śledzących za 20 dolarów. W jaki sposób firmy je sprzedające zdobywają taką liczbę kont? Są specjalne programy automatyzujące ten proces, ale wykorzystywana jest także w tym celu tania siła robocza z Chin. Powiela ona mechanizmy znane z popularnej gry sieciowej “World of Warcraft”, gdzie sprzedawane jest wirtualne złoto zbierane masowo przez wynajętych jedynie w tym celu pracowników z Chin.

Pytanie tylko, po co komuś takie martwe śledzące konta? A jednak ktoś je kupuje.

Nowy thriller: Śmierć Myspace

30-01-2010, Mariusz Doluk

Chociaż pogłoski o śmierci MySpace mogą być przedwczesne, wiele osób uważa, że Facebook ostatecznie pokonał swojego rywala. Niektórzy dzielą nawet historię Internetu na “przed Facebookiem” i “po Facebooku”.

Poniżej kreskówka o rozterkach dawnego “króla” MySpace’a, który zmaga się ze wspomnieniami “przeszłości” (czyli mniej więcej tego co działo się przed rokiem) oraz presją otoczenia, aby wreszcie porzucił “niemodny” serwis, którego już “nikt nie używa” i wreszcie skasował tam konto.

Filmik w przewrotny sposób skłania do zastanowienia się nad tempem zmieniających się trendów w sieci. Serwis, który jeszcze rok czy dwa lata temu “rządził”, dziś już jest passe. To samo może równie szybko spotkać dzisiejszych “władców społecznościówek”, jeśli stracą kontakt z potrzebami użytkowników.

Śledzik Naszej Klasy umożliwia od jakiegoś czasu prowadzenie tzw. kont oficjalnych, których liczba właśnie osiągnęła sto. Kanały oficjalne na NK prowadzą m.in. znane postacie showbusinessu, popularni blogerzy, sportowcy (Adam Małysz i Mateusz Kusznierewicz) największe serwisy internetowe, urzędy miejskie, fundacje. Swoje profile mają też funkcje i akcje NK, jak Śledzik, NKtalk czy ZASPA. Konta ma także dwanaście miast.

Ponadto w katalogu tematycznym są kanały poświęcone m.in.: turystyce, nauce, kulturze, motoryzacji, urządzaniu wnętrz, biznesowi, ekologii, rozrywce, ochronie zdrowia, fotografii czy modzie.

Jak wynika z rankingów najwięcej subskrybentów ma konto kabaretu Łowcy.B (prawie 600 tys. śledzących), na drugim miejscu jest strona Agnieszki Włodarczyk z niemal 400 tys. śledzących. To dużo, ale wciąż mało jak na miliony użytkowników Naszej Klasy, choć jak na razie portal wciąż bije konkurencję. Warto  zauważyć, że najpopularniejsza polska strona facebookowa – WOŚP – jest śledzona przez 80 tys. osób.

Rajit Marwah z MySpace poinformował na firmowym blogu, że liczba kont poczty e-mailowej @myspace.com osiągnęła właśnie 15 mln. Wydaje się, że sukces zaskoczył samych twórców, którzy chcieli osiągnąć pułap 10 mln w ciągu roku, gdy tymczasem w ciągu zaledwie pół roku funkcjonowania znacznie przekroczyli ten wynik.

Dużym plusem poczty jest nieograniczona przestrzeń dla plików w skrzynce. Automatycznie rezerwowany dla nas jest także adres poczty o nazwie takiej jak adres URL naszej myspaceowej strony. Przy zakładaniu skrzynki pocztowej można zdecydować, czy chce się otrzymywać e-maile od wszystkich czy jedynie od znajomych na MySpace i wykorzystywać ją nadal jedynie do wewnętrznej komunikacji.

Nowa usługa oraz przejęcie użytkowników serwisu Imeem zahamowały spadek liczby użytkowników, który dotknął MySpace w ostatnim czasie.

Bezimienna aplikacja straszy na Facebooku

28-01-2010, Mariusz Doluk

Wielu użytkowników Facebooka zauważyło, że na ich liście pojawiła się tajemnicza aplikacja oznaczona jako “Unnamed application”. Jak informują użytkownicy, aplikacja powoduje spowolnienie funkcjonowania serwisu. Wielu uważa, że jest to aplikacja szpiegująca. Jej usunięcie spowodować może jednak zniknięcie zakładki “Pola”, co wskazuje na związek aplikacji tą zakładką.

Facebook informuje, że jest to błąd po ich stronie i został już naprawiony, ale nadal wiele osób pisze o tym problemie. Niestety nie są na razie podawane bliższe szczegóły ze strony administracji serwisu.

Wprowadzona niedawno funkcja, która umożliwia odpowiedź e-mailem na komentarz pod opublikowanym elementem na Facebooku, budzi pewne zastrzeżenia ze strony osób zajmujących się bezpieczeństwem.

Firma F-Secure poinformowała na swoim blogu, że udało im się opublikować odpowiedź na komentarz pod wpisem osoby, która nie była dodana jako ich znajomy. Wystarczy znać adres e-mail danego wątku z komentarzami i już można postować na czyjejś tablicy. Nie trzeba długo wyjaśniać, jakie irytując może być np. sytuacja, gdy ktoś obcy nagle włączy się do rozmowy reklamując dajmy na to  viagrę.

Facebook będzie musiał uważnie obserwować rozwój sytuacji, na jaką skalę spamerzy będą wykorzystywać tę lukę.

friends Zdaniem antropologa Robina Dunbara ludzki umysł jest wstanie utrzymać stabilne relacje z co najwyżej 150 osobami. – Można to zjawisko także zaobserwować w przypadku serwisów społecznościowych. Możesz mieć nawet i ponad tysiąc znajomych, ale i tak gdy spojrzy się na realny ruch na portalu, poruszasz się w kręgu co najwyżej 150 osób. – powiedział Dunbar w wywiadzie dla Times Online.

Tak więc wychodzi na to, że utrzymywanie na Naszej Klasie czy Facebooku setek znajomych to zwykłe nabijanie licznika, bo i tak nikt nie byłby w stanie realnie utrzymywać tylu kontaktów.

A  na koniec piosenka zespołu Chumbawamba “Add me” na temat wirtualnych, dosłownie i w przenośni, przyjaciół: