Śledzący na Twitterze warci mniej niż cent
Jak informuje serwis TechCrunch cena jednego śledzącego na Twitterze wystawiona na serwisie aukcyjnym eBay spadła poniżej jednego centa. A jeszcze rok temu niejaki Jason Calacanis, proponował właścicielom Twittera 250 tys. dolarów za umieszczenie jego konta na liście kont sugerowanych, co dałoby mu bardzo szybko wynik ok. miliona śledzących jego wpisy osób. Tak więc ówczesna oferta warta była ok. 0,25 centów za jedno konto.

Tymczasem, jak widać na powyższym zrzucie ekranu, teraz już można kupić pakiety 2000 śledzących za 20 dolarów. W jaki sposób firmy je sprzedające zdobywają taką liczbę kont? Są specjalne programy automatyzujące ten proces, ale wykorzystywana jest także w tym celu tania siła robocza z Chin. Powiela ona mechanizmy znane z popularnej gry sieciowej “World of Warcraft”, gdzie sprzedawane jest wirtualne złoto zbierane masowo przez wynajętych jedynie w tym celu pracowników z Chin.
Pytanie tylko, po co komuś takie martwe śledzące konta? A jednak ktoś je kupuje.


Wprowadzona niedawno