Powódź 2010 na społecznościówkach
Jak zapewne każdy z czytelników wie, południe Polski zalewane jest przez rzeki mniejsze i większe. Musiało to oczywiście znaleźć swoje odzwierciedlenie w serwisach społecznościowych.
Na blogu Blipa pojawiła się kilka dni temu prośba o podsyłanie informacji i zdjęć dotyczących wspomnianego tematu i tagowanie ich #powodz. Wezwanie w zasadzie zbędne, bo już wcześniej użytkownicy mikrobloga używali tego tagu. Pojawiają się więc tam czasem dość ciekawe informacje z bieżących walk o utrzymanie rzek w korycie i na temat aktualnej sytuacji powodziowej w mniejszych i większych miejscowościach. Pojawiło się też sporo zdjęć, np. z zalanego wodą Koźla.
Nasza Klasa została wykorzystana przez urzędników miejskich jako jeden z kanałów łączności z mieszkańcami miasta. Na oficjalnym profilu Wrocławia pracownicy magistratu na bieżąco informują o aktualnej sytuacji powodziowej w mieście. Można na nim znaleźć informacje o aktualnym stanie wody, ostrzeżenia o sytuacji pogodowej, planowanych ewakuacjach. Miasto niemal natychmiast donosi o postanowieniach z posiedzenia powiatowego zespołu zarządzania kryzysowego.
Na koncie Wrocławia dementowane są też nieprawdziwe informacje, które zdaniem urzędu przyczyniają się do nieuzasadnionego wzrostu niepokoju mieszkańców tego i okolicznych miast (np. rzekomy brak wody, prądu).
Na Facebooku pojawiło się kilka grup związanych tematycznie z tegoroczną powodzią. Także tutaj Wrocław mocno zaznaczył swoją obecność, tyle że tym razem to nie urzędnicy, ale zwykli mieszkańcy miasta skrzyknęli się i nawzajem informują o rozwoju sytuacji w ramach grupy Powodz Wrocław 2010. Najpopularniejszymi grupami natomiast są Jak będzie u nas powódź to zostanę piratem! oraz Wyprzedźmy powódź – sami się zalejmy! Jak widać niektórzy muszą odreagować stresującą sytuację.

Blokada Facebooka na terenie Pakistanu została wydana przez sąd ponieważ Facebook nie usunął grupy