Facebook: Znikająca i pojawiająca się strona bojkotu BP
Wczoraj wieczorem zniknęła facebookowa strona, która gromadziła zwolenników bojkotu koncernu naftowego BP. Akcja ma związek z wyciekiem ropy w Zatoce Meksykańskiej, który jest uważany za jedną z największych katastrof ekologicznych na świecie. Bojkot ma trwać aż do uporania się z wyciekiem i jego skutkami przez koncern.
Tymczasem Facebook postanowił uciąć kontrowersyjny temat na swoim portalu i ukrył nie tylko stronę (liczącą ponad 700 tys. fanów!), ale jak pisze jej założyciel, Lee Perkins, także jego prywatny profil oraz nie wiedzieć czemu profil jego córki (być może łączyli się z FB tego samego komputera, a tym samym tego samego IP).
Strona przed ok. 3 godzinami już powróciła i znajduje się pod tym adresem. Prawdopodobnie ruch ten ma związek z coraz szerszym oddźwiękiem medialnym, jaką ma ta sprawa. Warto przypomnieć, że to już nie pierwsze tego rodzaju działania Facebooka.
Wciąż mnie zadziwia polityka serwisu w tym zakresie. Przecież tak radykalny krok jak wykasowanie strony liczącej setki tysięcy zwolenników, musi wywołać potężne perturbacje, nie tylko w społeczności facebookowej. A strona tym bardziej przecież zyska na popularności, bo wiele osób dopiero teraz dowiedziało się o jej istnieniu. Tego rodzaju zdumiewające działania nie podnoszą zaufania do serwisu.
Aktualizacja: W serwisie TechCruch pojawiło się krótkie oświadczenie Facebooka w którym jego przedstawiciel twierdzi, że usunięcie strony było wynikiem błędu w systemie.
