Dzisiaj wrocławski sąd okręgowy utrzymał wyrok uniewinniający dwie osoby, które spamowały konta innych użytkowników Naszej Klasy – informuje Gazeta Wrocławska.
Dwóch mężczyzn z Węgrowa na Mazowszu założyło na Naszej Klasie 88 fikcyjnych profili z których wysyłali spam, który miał na celu nakłonić innych użytkowników portalu do skorzystania z quizu rzekomo badającego inteligencję. Aby poznać wynik, należało wysłać SMS-a kosztującego 23 złote.
Korzystanie w taki sposób z serwisu zdenerwowało administratorów, którzy nie tylko zablokowali konta, ale także powiadomili o sprawie prokuraturę. Ta w skierowanym do sądu akcie oskarżenia napisała, że mężczyźni “wpływali na automatyczne przetwarzanie danych informatycznych przez portal Nasza Klasa i doprowadzili do przeciążenia serwerów portalu”. Za to grozi nawet pięć lat więzienia. Wczoraj sąd jednak w drugiej instancji nie zgodził się z tą argumentacją.
Ostatnio w Internecie przetoczyła się burza na linii Twitter – Google. Przedstawiciel Twittera Matt Graves oskarżył Googla o to, że wprowadzając ostatnie zmiany w wyszukiwarce, spowodował, że jego własna społecznoścówka jest faworyzowana, a często bardziej adekwatne informacje pochodzące np. z Twittera nie są odpowiednio pozycjonowane. Czytaj: Google dyskryminuje konkurencję i zafałszowuje wyniki wyszukiwania.
Na przykład Google nie uwzględnia symbolu @ w wyszukiwaniach, co powoduje, że gdy ktoś szuka profilu Twittera z tym symbolem na przedzie, nie wyświetla się na pierwszym miejscu to czego szuka użytkownik. Np. wpisanie w wyszukiwarkę “@ign” powinno wyświetlić wysoko profil serwisu IGN na Twitterze. tak jak jest to np. w wyszukiwarce Bing, gdzie eksponowane są ostatnie tweety.
To bardzo ciężkie oskarżenie i Google niemal natychmiast na nie odpowiedział. Jego przedstawiciele podkreślali, że nigdy nie indeksowali znaczka @ i nie rozumieją o co teraz zrobił się szum. Poza tym Twitter sam nie ułatwia Googlowi życia (podobnie jak i Facebook) blokując wejście robotom indeksującym wyszukiwarki.
Wygląda na to, że Facebookowi nie spodobała się liczba wrzucanych treści ze strony Demotywatory i postanowił zablokować linkowanie do tego serwisu. Jeśli próbujemy wrzucić jakiegoś demota na Facebooka czeka nas niemiła niespodzianka:
Oskarżenie poważne – strona została uznana jako spamerska lub niebezpieczna. Na facebookowej stronie demotywatorów trwa dyskusja na ten temat i pojawiła się prośba do fanów o pomoc w odblokowaniu strony. Na razie administratorzy używają mirrora pod adresem demotywatoryfb.pl.
Google już wcześniej personalizował wyniki wyszukiwań, wykorzystując także informacje dostępne w jego społecznościówce Google+. Teraz jednak integracja obu usług będzie niemal pełna. Każdy, dzięki usłudze o nazwie “Search plus Your World” (Wyszukiwanie plus twój świat), będzie mógł dysponować w praktyce własną, prywatną wersją wyszukiwarki.
Na pierwszym miejscu wśród wyszukiwanych treści pierwszeństwo będą miały informacje naszych znajomych powiązanych z nami w ramach Google+ (w przypadku zdjęć dotyczy to także Picasy). Jeśli np. wpiszemy nazwisko znajomego, Google na pierwszym miejscu przedstawi jego profil i najnowsze wpisy. Wyszukiwarka będzie także na podstawie wyszukiwanej frazy proponować powiązane osoby lub strony do dodania do swoich kręgów.
Od teraz użytkownicy mobilnej wersji Facebooka m.facebook.com mogą filtrować posty na stronach (fanpages) w zależności od tego, czy zostały zamieszczone przez autorów strony czy użytkowników. Funkcja ta dostępna była do tej pory tylko w wersji przeglądarkowej.
Nowa opcja ułatwi bez wątpienia oddzielanie istotnych postów od mniej interesujących, co jest dość ważne w przypadku małych ekranów smartfonów.
Amerykański analityk Paul Allen ujawnił, że portal społecznościowy Google+ przekroczył właśnie liczbę 62 milionów użytkowników (Global Web Index jest bardziej optymistyczny, bo szacuje, że liczba użytkowników przekroczyła już 150 mln). Według Allena do końca roku, przy utrzymaniu obecnego tempa wzrostu, Google Plus osiągnie poziom 400 mln użytkowników (czyli połowę tego co ma obecnie największy konkurent, czyli Facebook).
Analityk szacuje także, że 625 tys. użytkowników loguje się do serwisu codziennie.
Gwałtowny przyrost nastąpić miał w grudniu. Prawdopodobnie ma to między innymi związek z tym, że wiele osób dostało wówczas na gwiazdkę telefon komórkowy z Androidem, który jest zintegrowany z usługami Google.
Irlandzki komisarz ds. ochrony danych w wymusił zmiany w zakresie ochrony danych europejskich użytkowników Facebooka. Zmiany mają być wprowadzone w ciągu pół roku – informuje biuro komisarza. Przedstawiciele społecznościówki już zgodzili się na wprowadzenie wymaganych zmian.
Portal musi lepiej niż dotąd informować użytkowników o tym jak serwis oraz funkcjonujące na nim aplikacje wykorzystują ich prywatne dane. Ma także usuwać szybciej niż dotychczas dane pochodzące ze skasowanego przez użytkownika konta. Portal ma także wyraźnie informować o stosowaniu rozpoznawania twarzy i oznaczaniu użytkownika na zdjęciach.
Irlandzki komisarz ds. ochrony danych może wymóc takie zmiany, bo na terenie tego kraju znajduje się europejska siedziba Facebooka. W ten sposób Irlandczycy występują w interesie wszystkich Europejczyków.